Agata podesłała mi wczoraj zaproszenie na wystawownię swoją, co to w Łodzi odbywać się będzie w najbliższy piątek. Cóż, pojechac nie pojadę bo wirus mnie trzyma w czterech ścianach od wczoraj i nie zanosi się na to, by mnie ze szponów swych wypuścił, jednak mniejsza z tym. Agata- kumpela jeszcze z czasów plastykowania http://plastyk.kielce.pl/ tyle ze ona na inszym kierunku buszowała niźli ja. A tak nawiasem to mam ostatnimi czasy wstręt do Łodzi i powtórzę hasło zasłyszane w radio, które na cały regulator rozkręcone było w piotrkowskim sklepie mięsnym: „Łódź? Łódź niech spływa!!!”. Ale na wystawę panny Agaty wybrać się polecam.

Reklamy