Dzisiejszy dzień sponsorują: bieżnia, pierogi, zielona herbata, oraz pogawędki z Panią urodzoną Tego Samego Dnia. A w piekarniku upiekły się nowe z serii Totalna Wiosna, o takie:

Reklamy

A jakże! Asjowniki się podsmażają, bieżnia została oswojona na tyle, by chęć korzystania z niej była coraz silniejsza. A co! A w związku z ochłodzeniem i brakiem słońca, proszę: Zimowe Asjowce Wiosną się ugotowały. Kotów kat ma oczy zielone.

o, a dzisiaj wernisaż dyplomowy Plastyka. Powodzenia, Moe!

A i owszem, takiej relacji pociąg kursuje i mam na takową podróż ogromną ochotę. Czy można zabrać ze sobą do pociągu własną łazienkę? i łóżko? Jeśli można, to ja poproszę bilet!
Plan Kwietniowy zaczęłam już realizować. Ślub Pary Nienajmłodszej zbliża się wielkimi krokami, więc wzięłam się za produkcję pasującej do kreacji biżu. Wedle planu mieliśmy pojawić się w USC (”Uciekaj Stamtąd Czymprędzej”) w trampkach na nogach, nie wiem jednak czy będą mi one pasowały do sztucznych rzęs. Okaże się. A tymczasem szyją się nowe douszne, o takie:

Wiosna przyjszła była, zatem i Asjowce wychodzą z ukrycia. Oink Oink! Z czego składa się Filcowiec Asjowy Wiosenny? Ano składa się ów z czarnych kulek filcowanych ręcyma, z pereł (owszem, prawdziwe) oraz lawy. Nadziane to wsjo jest na linkę stalową i zakończone zapięciem srebrnym (jak ma byc szlachetnie, to niechaj będzie!). Na razie jako przedsmak, proszę:

150.

Latający talerz wraz z zawartością wykonał wspaniały obrót w powietrzu, by na koniec plasnąć o zieloną wykładzinę. Biała herbata z płatkami róż towarzyszy mi dzielnie przy produkowaniu Asjowników. Tym razem z tęsknoty za czekoladą powstały takie, które mają na celu zachęcać do wypicia gorącej, gęstej czekolady z dodatkami… Od góry pozują: Espresso z dodatkiem lodów waniliowych, Kawa z mlekiem, Czekolada z pomarańczą, Czekolada z karmelem i bitą śmietaną, oraz Czekolada z czerwonymi owocami i bitą śmietaną. Cóż zatem, smacznego!

Zapraszam też tutaj, do Galerii Wizji: http://wylegarnia.com/5202,Asjowosci-Galeria-Wizji-ASJOWOSCI

Tak tak, dawno się nic na Asjoblogu nie działo. Za to dużo dzieje się poza Asjoblogiem. Tak to już bywa. Karmel i cynamon doprawiony białymi truflami zrobił swoje, cudowna woda z BWA działa na wszelakie bolączki, „Bieguni” Olgi Tokarczuk prowokują do niesamowitych wspomnień i przemyśleń. A ponadto wciąż powstają Asjowniki wszelkiej maści: Asjowce Poduszkowce, Asjowniki Indeksowniki oraz Asjowce Telefonowce. Plany wciąż snuję i wkrótce nadejdzie chwila, kiedy po prostu nie będzie się dało ich nie zrealizować.
No i czekam na wiosnę. I na schyłek lata.



A powyżej asjowniki, które wylęgły się w niedzielę popołudniową porą.
Inspirowała piękna jak zwykle Skin ze Skunk Anansie: