W tej reklamie zakochałam się od pierwszego spojrzenia! Pewnego deszczowego popołudnia, jeszcze w Imperium Rozpusty (albo w Cesarstwie Kłamstwa, nie pamiętam już szczegółów) na Crawley Green oglądałyśmy razem z HMRQ wszelakie zakazane reklamy i traf chciał że wpadła nam w oczy właśnie ta. Gdybym marzyła o weselu, to moje wyglądałoby właśnie tak! Moją nadzieją na zabawę na takiej imprezie jak w tej reklamie jest jednak Emily, która tak czy siak wyjedzie do Skandynawii i liczę, że taki balet zorganizuje. Ja osobiście podejmuję się dostarczenia błota, żywego świniaka, świętego pala aby przy nim tańcować, natomiast zapraszaniem malowniczej i nienażartej hałastry niechaj zajmują się gospodarze. Póki co zapraszam do oglądania, a całość dedykuję Emi.

Reklamy