Powrócone!

28/12/2009

Wróciłam! Po pokonaniu ponad 1000 km od ostatniej środy powróciłam do domostwa. Uhh! Póki co doprowadzam się do stanu używalności, ale ponieważ cierpliwość nie jest moją mocną stroną, wrzucam tak zwane „przedsmaki”, natomiast więcej zdjęć i historie ze szlaku pojawią się, gdy tylko zbiorę się do przysłowiowej ”kupy”, a nastąpi to niedługo. A oto początki:

natomiast muzycznie na szlaku towarzyszył nam między innymi ten utwór:

ponadto:
-kijki sa cudownym wynalazkiem
-co przeszły moje buty?
-chińskie zupki górą!

chwilowo zajęta Wielkim Popowrotowym Praniem,

Asjaa

Reklamy

Nordic plotking!

20/12/2009

Szu-szu, szu-szu! Raz-dwa! Raz-dwa! Śnieg skrzypi cudownie, a po sniegu zasuwa ekipa z kijkami bez nart. Ósmy uważa, ze to dziwnie dziwne. Jest fantastycznie! I faktycznie- zdecydowanie wolę nazwę „nordic plotking” niż ”nordic walking”, jest niezwykle adekwatny!
Poza tym już jest zdecydowanie spokojniej, wernisaże odbyły się i wszystko poszło gładko. Dostałam katalog z buskiej wystawy Ponidzie i lubię go oglądać. Teraz już tylko kompletuję rzeczy na wyprawę, jeszcze przydałoby się mieć kilka pierdółek, a czasu zostało niewiele. Mam ogromną ochotę na spotkanie z Panną Pauliną oraz na zimowy wyjazd do Gdańska. Zrobi się! A tymczasem yerba mate kaktusowa i Artrosis z dedykacją dla Ciebie.