Oto najnowsze psoty Panny Joanny i Józefiny. Zgodnie razem siedzimy w pracowni i kombinujemy. A nowości? Czewa i biżu we wrześniu, ale wcześniej, już 28 sierpnia minie 365 dni reszty życia mojego. Rysy się zdobyły, 20 złotych zostało znalezione w szczerym polu, grzywka się wyprostowała, śliwki spadły, a podejście numer dwa do bycia kierownicą rozpoczęłam przedwczoraj. Jutro wyćwiczę swoją cierpliwość stojąc w kilometrowym korku, chyba że wsiądę w pojazd przed 5 rano (owacje na stojąco!). Tymczasem w Galerii Wizji przygrywa mi energetyczna Caro Emerald, mąka żytnia razowa kiśnie i będzie z niej za kilka dni chleb, a ja marzę już o tym, żeby mieć na oknie kilka skrzynek z wrzosami!