Patrz w górę!

04/06/2009

Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie! Hmm, może tak źle nie jest, bo na mnie wędrówka po pracowanich wpłynęła bardzo pozytywnie i inspirująco, oby tego więcej było! Wiadomo wszak, że podróże kształcą. Poza tym od jakiegoś czasu lubię patrzeć w górę, nieważne czy w pomieszczeniu czy na otwartej przestrzeni. Różne cuda wianki można tam zobaczyć, nawet się człowiek nie spodziewa a tu zostaje mile zaskoczony. Patrzenie w górę wciąga, hipnotyzuje i- jakże by inaczej- inspiruje. A zatem raz, dwa, trzy… głowa do góry!
inspiracje pracowniane

Włóczęgi po pracowniach ciąg dalszy. Tym razem natknęłam się na niebieską butlę, a nie tak jak wczoraj na czerwoną, dodatkowo na rozkawałkowany rower, zwinięty perski dywan, krzemienne buty, oraz dziwne rośliny przywodzące na myśl różne ciekawe skojarzenia. A w tle słychac było migawkę Haralda który tym razem pokazywał co potrafi w związku z fotografią makro, co ciekawe nie zaszkodziło mu focenie pierścionków za(d)ręczynowych. Mimo to nie próbowaliśmy go wykorzystywać do uwieczniania woskowych obrączek. Co za dużo, to niezdrowo. A wino jak to wino, kawkowo-krzyśkowe zawsze ma swój niepowtarzalny urok.
pracownia krzyskowa