Skoro może być Światowy Dzień Bez Stanika, Światowy Dzień Wyglądania Przez Okno, Światowy Dzień Dłubania W Zębach Albo Inszych Częściach Ciała, także Galeria Wizji nie chce być gorsza i niniejszym ustanawia Dzień Kręcenia Z Kulką. (Jak to mawiał wykładowca Darii: aj olmołst hejt ju miss Kula!). A kręcenie odbywało się dzisiaj z wielkim rozmachem, od samego niemal świtu. Wynik: 14 kulek w kolorze brudnego różu, 2 kulki czarne oraz 5 kulek zielonych. Jutro będzie to trza zebrać do przysłowiowej kupy, niech jeno wyschną odpowiednio. Natomiast Lesław ma nowy pąk i usilnie zachęcam go, by go wreszcie otworzył. No, rusz-że się!

Co to się dzisiaj działo! Ah! Parę dni temu Marjuszowy podniósł lament, aby rajd zorganizować. No i zorganizował. SMS brzmiał: „Rajd pieszy: Skocznia-Biesak-Patrol-Karczówka (ok 20 km). Zbiórka o tej i o tej, tam a tam.” Zebraliśmy się, o dziwo! dość punktualnie, część uzbrojona w kijki, część nieuzbrojona (taki tasiemiec kiedyś był, nieuzbrojony znaczy) i wyruszyliśmy… Harald spisał się bez zarzutu i udokumentował to, co się dzisiaj działo w lesie. O, proszę:

—> szliśmy: 5h:8m:58s
—> przeszliśmy: 17.83 km

Między ogniskiem a dzikim rajdem.

Z nocnych dziergań powstał on, Wielki Błękit Totalnej Wiosny. A nad ranem oklaski dla Oli!

Mały czarny

28/04/2010

bo czerń jest po prostu obłędna! Więcej Asjowników można zobaczyć na http://asiakowal.digart.pl/
Utopiłam się ostatnio w „Lapidarium” Kapuścińskiego, nie mówiąc już o „Biegunach” Tokarczuk i „Dodekafonii” SnL. A w głowie mam znów nowe projekty, które pewnie zaraz zaczną wyłazić na światło dzienne.

Chodźmy dziś na spacer, na przechadzkę w stylu retro!

Nowa para kolczyków i jedna broszka- ugotowane! Dodatkowo kolczyki podsmażyłam na masełku i już są gotowe do noszenia. Dzisiejsza pogoda może jakoś szczególnie nie nastraja do robienia nowych, ale działam pewnie siłą rozpędu. Szyjąc, miło słucha się- po raz kolejny zresztą- „Narrenturmu” Mistrza AS. Rodzinna ekipa buszowała wczoraj na szlaku, och i ach, o czym zreszta można u Marjusza przeczytać, o tu: http://www.pozytyw.glt.pl
A nowości z Galerii Wizji wyglądają takoż:


szmateksy górą!

Koperta z moim DNA

03/04/2010

Nie mogę oderwać się od „Dodekafonii” SnL, absolutnie mnie wciągnęła i to przy jej dźwiękach powstały dzisiejsze Asjowe Douszne Kwieciste. Uhum, wystarczy do osolonej wody wrzucić trochę filcu, sypnąć kilka gramów cekinów i nici, porządnie zamieszać i poczekać aż się zagotuje, następnie wystudzić, polać lukrem i… gotowe do zjedzenia! Albo no noszenia. Jak sobie kto woli. W innej kolorze też wykonam, jeśli ktoś sobie życzy. Uh.

Targujmy się!

08/12/2009

14 grudnia 2009, godzina 18.00, Galeria BWA „Na Piętrze” wernisaż naszej nowej wystawy „KIELECKIE TARGOWISKA”.

Przybywajcie! Będzie okazja się potargować!

Asjaa

Kto dogoni kota?

04/12/2009

-Ja miałbym się lękać? – Reynevan z poważną miną włączył się do gry. – Ja? Ja jestem jeszcze lepszy. Jestem czarnoksiężnikiem, znam artes prohibitae. Mam to we krwi, cały na wskroś przesycony jestem straszliwą czarną magią. Gdy sikam, nad strugą moczu pojawia się tęcza.
-Ha! Musisz mi pokazać.
-Nadto – oświadczył dumnie – jestem husytą. W święta chodzę całkiem goły i nie mogę się doczekać dnia, kiedy żony będą wspólne. Jestem również, ostrzegam, kacerzem. Czy wiesz, drogie dziewczę, skąd ta nazwa? Bierze się, jak uczy Alanus ab Insulis, od kota. Na naszych tajemnych kacerskich zgromadzeniach Szatan objawia nam się pod postacią czarnego kocura, któremu my, heretycy i husyci, zadzieramy ogon i kolejno całujemy w jego kocią dupę (…).
-Dobranoc Reinmarze. Milych snów.

(„Lux perpetua”, str. 306, wyd. supernowa)

Dzisiaj z rana przywędrował na tyły BWA gość, zaglądając do mnie przez okno. Chyba nie spodziewał się, że trafi na sesję zdjęciową. A tu proszę. Szast prast, i jest! Kot poprzyglądał mi się przez szybę, po czym z gracją przeszedł na sąsiedni dach. Obrócił się kilkakrotnie, a następnie wypiął rzyć i powędrował dalej. Nie było czasu go łapać i całować pod zadarty ogon.

Kota dedykuję pannie mruczącej http://pomruki.wordpress.com/