Kolorowo mi!

17/05/2010

Nowa seria broszek się pokazała w Galerii Wizji. Chcesz którąś z nich?
Oto broszka Adeli von Stercza:

broszka Elenczy von Stietencron

oraz ozdoba Ofki von Baruth:

Reklamy

Pracowite popołudnie w Galerii Wizji Panny Joanny, o!





Chodźmy dziś na spacer, na przechadzkę w stylu retro!

Nowości!

26/04/2010

Ciągle mam świeże ślady na szyi po ukąszeniu żmii. I nowe wizje, hoc hoc!

Dziwny ogród

11/04/2010

Dziwny ogród mi tu wyrósł! A od jutra kolejne bieżniowanie oraz sekundowanie Moe, która dzielnie bronić się będzie ogniem i mieczem! Ah ja też się bronić musiałam wraz z całym snycerstwem, miło powspominać takie cuda, chociaż daaawno to było, oj dawno!

Nowa para kolczyków i jedna broszka- ugotowane! Dodatkowo kolczyki podsmażyłam na masełku i już są gotowe do noszenia. Dzisiejsza pogoda może jakoś szczególnie nie nastraja do robienia nowych, ale działam pewnie siłą rozpędu. Szyjąc, miło słucha się- po raz kolejny zresztą- „Narrenturmu” Mistrza AS. Rodzinna ekipa buszowała wczoraj na szlaku, och i ach, o czym zreszta można u Marjusza przeczytać, o tu: http://www.pozytyw.glt.pl
A nowości z Galerii Wizji wyglądają takoż:


szmateksy górą!

Koperta z moim DNA

03/04/2010

Nie mogę oderwać się od „Dodekafonii” SnL, absolutnie mnie wciągnęła i to przy jej dźwiękach powstały dzisiejsze Asjowe Douszne Kwieciste. Uhum, wystarczy do osolonej wody wrzucić trochę filcu, sypnąć kilka gramów cekinów i nici, porządnie zamieszać i poczekać aż się zagotuje, następnie wystudzić, polać lukrem i… gotowe do zjedzenia! Albo no noszenia. Jak sobie kto woli. W innej kolorze też wykonam, jeśli ktoś sobie życzy. Uh.

Wiosna przyjszła była, zatem i Asjowce wychodzą z ukrycia. Oink Oink! Z czego składa się Filcowiec Asjowy Wiosenny? Ano składa się ów z czarnych kulek filcowanych ręcyma, z pereł (owszem, prawdziwe) oraz lawy. Nadziane to wsjo jest na linkę stalową i zakończone zapięciem srebrnym (jak ma byc szlachetnie, to niechaj będzie!). Na razie jako przedsmak, proszę:

150.

Że Ela jest czarownicą, wiadome było już od dawna. Przemawiała za tym chociażby zupa pokrzywowa i inne jej autorskie cuda, teraz jednak przeszła samą siebie serwując ten fenomenalny sok z pietruszki. Wiosna nadeszła, ale w lesie wciąż było mnóstwo śniegu. Zaintrygowała nas leżąca jakieś 5 km od Kuźni wioska, spalona w 1945, obecnie mieszkają tam tylko trzy rodziny, a przy drodze stoi ”kamienny krzyż pokutny” jak to trafnie ujął w „Narrenturmie” mistrz Sapkowski. Ha, nie obyło się bez niespodzianek: Mati prawie po kolana wylądował w kałuży, ja starałam się nie ukleić błotem, a później odbył się konkurs na najlepszego kierowcę Land Rovera, a kto wygrał- nie trzeba chyba przypominać. Słońce odbijało się w kałużach. Mgła w lesie sprawiała niesamowite wrażenie. Mimo wszystko chcę, żeby było już cieplej. Plany majowe już są. Lipcowe- owszem, z Ukune. Sierpień tez zaplanowany całkiem miło.
A kulki filcuje się całkiem szybko.
152.

Latający talerz wraz z zawartością wykonał wspaniały obrót w powietrzu, by na koniec plasnąć o zieloną wykładzinę. Biała herbata z płatkami róż towarzyszy mi dzielnie przy produkowaniu Asjowników. Tym razem z tęsknoty za czekoladą powstały takie, które mają na celu zachęcać do wypicia gorącej, gęstej czekolady z dodatkami… Od góry pozują: Espresso z dodatkiem lodów waniliowych, Kawa z mlekiem, Czekolada z pomarańczą, Czekolada z karmelem i bitą śmietaną, oraz Czekolada z czerwonymi owocami i bitą śmietaną. Cóż zatem, smacznego!

Zapraszam też tutaj, do Galerii Wizji: http://wylegarnia.com/5202,Asjowosci-Galeria-Wizji-ASJOWOSCI