Między ogniskiem a dzikim rajdem.

Z nocnych dziergań powstał on, Wielki Błękit Totalnej Wiosny. A nad ranem oklaski dla Oli!

Mały czarny

28/04/2010

bo czerń jest po prostu obłędna! Więcej Asjowników można zobaczyć na http://asiakowal.digart.pl/
Utopiłam się ostatnio w „Lapidarium” Kapuścińskiego, nie mówiąc już o „Biegunach” Tokarczuk i „Dodekafonii” SnL. A w głowie mam znów nowe projekty, które pewnie zaraz zaczną wyłazić na światło dzienne.

Chodźmy dziś na spacer, na przechadzkę w stylu retro!

Latający talerz wraz z zawartością wykonał wspaniały obrót w powietrzu, by na koniec plasnąć o zieloną wykładzinę. Biała herbata z płatkami róż towarzyszy mi dzielnie przy produkowaniu Asjowników. Tym razem z tęsknoty za czekoladą powstały takie, które mają na celu zachęcać do wypicia gorącej, gęstej czekolady z dodatkami… Od góry pozują: Espresso z dodatkiem lodów waniliowych, Kawa z mlekiem, Czekolada z pomarańczą, Czekolada z karmelem i bitą śmietaną, oraz Czekolada z czerwonymi owocami i bitą śmietaną. Cóż zatem, smacznego!

Zapraszam też tutaj, do Galerii Wizji: http://wylegarnia.com/5202,Asjowosci-Galeria-Wizji-ASJOWOSCI

Bumcyk i tarara!

23/12/2009

13.48. Korzystając jeszcze z komputera w pracy pragnę nadmienić, iż za kilka godzin wybywam poszukiwać Ribezahla, czy tam Liczyrzepę, jak komu wygodnie go nazywać. I pragnę oświadczyć, że gdybym onego spotkała i już do domu nie wróciła, to po pierwsze: moja kolekcja książek niechaj przypadnie Wujowi Trujowi (nawet te egzemplarze, które zawierają czynione przeze mnie na marginesach własnoręczne przypisy i komentarze, nie zawsze przyzwoite). Po drugie: Liczyrzepa zapewne porwie mnie ubraną w polar od Sonji, więc kupcie jej podobny jako rekompensatę. Po trzecie: płyn do soczewek stojący w łazience jest jeszcze dwa miesiące przydatny, więc niechaj przypadnie w udziale Lovosowi. Po czwarte: za moim łóżkiem stoi jakiś trunek, więc nie pozwólcie, aby się zmarnował był. I jeszcze chcę powiedzieć że kocham HMRQ i Ukune! I podziękować mamie teścia wuja stryiny spod dwunastki, stryjkowi sąsiada z naprzeciwka i teściowej kuzyna świekry sąsiadki z osiemnastego piętra, niech się cieszą… A gdybym jednak wróciła (co zapewne nastąpi w terminie planowanym) to na pewno Wam opowiem co też ten Liczyrzepa potrafi…a mniemam że potrafi- bumcyk i tarara!

14.00
Obładowana niemiłosiernie
ale z kijkami (!)

Asjaa

edit: 21.30, P-ków, niemalże centralna Polska
wiadomość dla Ósmego:

Ósmemu zapisuję siedem krasnoludków (ósmy w drodze) oraz plakat z 1981 roku z podpisem, który jak mniemam Ósmemu by się spodobał i natchnął by go do tworzenia kolejnych Franciszków lub inszych Światowidów i Słońcesławów.

21.33 w trakcie robienia kanapek i przepychanek słownych, czy jedziemy pekałesem, czy ciapągiem.

Asjaa.

22.43 kanapki zrobione. czarny kot oszalał.
Asjaa.

Echo wernisażu

15/12/2009

Krótko, ale treściwie. Jednak tam nie przeczytasz o tym, jak Asji trzęsły się nogi, ani o tym jakie było wino, oraz ile osób przyszło na wernisaż. Do poczytania tu: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091215/KULTURA05/336100336
Szybko, powernisażowo i celem poinformowania gawiedzi
(fot.D.Łukasik)
A skoro stres opadł był…mogę spokojnie zająć się myśleniem o tym, czy za tydzień umrę zgłodu, wychłodzenia, przeciążenia, czy zginę w lawinie lub jakis inny wyrafinowany sposób…a może wszystko pójdzie dobrze i złapię bakcyla ”górskiego”? To się wszystko okaże!

I jeszcze niebezpieczna pani:

(fot.Marcin J. Białek)
i kilka wernisażowych:

(fot. Marcin J. Białek http://nafaliswiatla.blogspot.com/)

Targujmy się!

08/12/2009

14 grudnia 2009, godzina 18.00, Galeria BWA „Na Piętrze” wernisaż naszej nowej wystawy „KIELECKIE TARGOWISKA”.

Przybywajcie! Będzie okazja się potargować!

Asjaa

Mam wrażenie, że ciepłe i słoneczne dni już się kończą i zbliża się zima. A ten utwór Royksopp jest dla mnie wyjątkowo „zimowy”. Pięknie mroźny i niepokojąco lodowaty. A w głowie plany górskie?

i jeszcze coś