Było Asjo-Sonjo na magic bar- kochamy to! A wczesniej autobusowe krzyki, ze wcale nie mam fałszywych monet, oraz dopołudniowe przemile spotkanie z Atką Es, ach same przyjemności! Oto wizja, którą złapał Syn Eryka:

A teraz cudowny Nik Kejw z panną Polly:

Brunatny Brulionman rzucił takie oto hasło: „Poniedziałek, 26 lipca w godzinach 21-22 (żeby nie zakłócać tzw. ciszy nocnej) w wybranym miejscu publicznym spotkajmy się, pogawędźmy, napijmy się czegoś ZUPEŁNIE BEZALKOHOLOWEGO z rożnych dziwnie wyglądających butelek – np. zawiniętych w papierową torbę, mogą też być bezalkoholowe napoje w 0,5l puszkach (są takie) a nawet dowolny sok/napój nalewany w plastikowe kubki.” Proszę, nie pogardzimy takim zaproszeniem! Uzbrojone w szklanki do irish coffee i butelkę wody z cytryną stawiłyśmy się w umówionym wcześniej miejscu. A co z tego wyszło? Poniżej widać rezultaty, hej!

Zdrowie!

Ze wspomnień jazdy do Pkowa tak mnie najszło. Śpiewać każdy może, nawet Asjaa będąca Najlepszym Pilotem Samochodowym, Nie Telewizyjnym, a listwa się nie znalazła była do tej pory! Ave.

sobotnie asjo-sonjo

19/05/2009

sobotnie Asjo-Sonjo odbyło się pod znakiem oglądania nie do końca zalożonych spodni, podziwiania różnych technik pocałunków oraz sukienek w rozmiarach najmniejszych, w które i tak sie zmieścimy bo to w końcu Ameryka, prawda? A później jabłko antonówka zmieszane z czymś co zadziałało odpowiednio, Biała Noc w bunkrze zamiast w Muzeum Zabawek, a w tle przypomnienie, aby hej, nie oddawać się na pierwszej randce. Chodź, Ydzio, chodź!do wyboru do kolorufeszynowanie