Ach, co za wstyd! Jak mawia Marta ”wstid, wstid i zawstydzenie”. Tak, dawno mnie tu nie było, ale już powracam, powracam! Zima pochłonęła mnie kompletnie, ale ponieważ już odeszła w zapomnienie pora się obudzić! Jest wiosna, a Galeria Wizji kwitnie na wiosnę, co widać poniżej. Kwiatów mam moc, takich do zawieszania w uchu, oraz takich, co się je przypina do szala, swetra, marynarki, torby…za materiał posłużyła satyna, z której to miałam „sukienkę żeniącą” uszytą. A ponieważ mnóstwo tego materiału zostało, żal go nie wykorzystać. A na wiosnę plany takie: najbliższe targi, następnie kwietniowy kiermasz w „Zwiąż Mnie” w stolicy, dalej targi minerałów i biżu w okolicy Łodzi, a w maju prawdopodobnie warszawskie Modobranie! W czerwcu pojawię się na Jarmarku Spalskim i kto wie, gdzie jeszcze… a w głowie myśli o wyprawie majowej Tu i Tam.