Siódmy sierpnia; manekin w czerwonej suknience

07/08/2010

Jak byłam mała to okrutnie mnie intrygował ten obraz Pankiewicza z dziewczęciem w sukience czerwonej, lubiłam wgapiać się w niego w muzealnej sali. Za to dzisiaj niespotykanie obaczyłam w bramie manekin w czerwonej sukience i go sobie ”ukradłam” Synem Eryka. Swoją drogą dowiedziałam się, że kompot truskawkowy składa się z olejku eterycznego z mandarynki i pomarańczy, oraz absolutu róży i wanilii. Cóż, czlowiek całe życie się uczy i takich nowości się dowiaduje się. I dorwałam imbryk, który herbatę albo inszą ciecz podgrzewa podgrzewaczem, czyli taki jak chciałam już dawno.

Jedna odpowiedź to “Siódmy sierpnia; manekin w czerwonej suknience”

  1. g8 Says:

    Jak byłem mały ojciec pokazywał mi mnóstwo obrazów w albumach z malarstwem i w pismach artystycznych. Niektóre reprodukcje były czarno-białe i kiedy pytałem dlaczego, ojciec bez mrugnięcia okiem odpowiadał, że to est tak, jak z fotografią i telewizją – kiedyś były monochromatyczne, obecnie są kolorowe – tak samo z malarstwem..
    W ogóle wciskał mi wiele takich historyjek, które działały na wyobraźnię i pozwalały się łatwo zweryfikować w trakcie zdobywania wiedzy..
    A ten obraz też lubię..


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: