Trzeci sierpnia; czarny kot przeleżał mi drogę

03/08/2010

Nie spotkałam echidny ani tasmanskiego diaboła. Spotkałam za to kota, w tradycyjnej, rozleniwionej pozie. Niniejszego dedykuję Pannie, Która Mruczy. A w międzyczasie rozmowy o języku polskim, demonstracyjne gesty i wybieranie biżu. Ach, biżu! Wkrótce będzie dużo nowości!

Jedna odpowiedź to “Trzeci sierpnia; czarny kot przeleżał mi drogę”

  1. g8 Says:

    tej ehidny?
    we w breslau byłaś?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: