Wieczorowe czekanie na spisanie, czyli ośmiu pancernych i pies

26/07/2010

Brunatny Brulionman rzucił takie oto hasło: „Poniedziałek, 26 lipca w godzinach 21-22 (żeby nie zakłócać tzw. ciszy nocnej) w wybranym miejscu publicznym spotkajmy się, pogawędźmy, napijmy się czegoś ZUPEŁNIE BEZALKOHOLOWEGO z rożnych dziwnie wyglądających butelek – np. zawiniętych w papierową torbę, mogą też być bezalkoholowe napoje w 0,5l puszkach (są takie) a nawet dowolny sok/napój nalewany w plastikowe kubki.” Proszę, nie pogardzimy takim zaproszeniem! Uzbrojone w szklanki do irish coffee i butelkę wody z cytryną stawiłyśmy się w umówionym wcześniej miejscu. A co z tego wyszło? Poniżej widać rezultaty, hej!

Zdrowie!

Komentarze 3 to “Wieczorowe czekanie na spisanie, czyli ośmiu pancernych i pies”


  1. i oczywiście ten lech to pomarańczowy napój gazowany?

  2. g8 Says:

    8śmu pancernych – 8smioro wspaniałych
    grunt, że 8smioro
    yeah!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: