Powrót do przeszłości

25/11/2009

Wygrzebane w czeluściach pudła, w którym znajdują się familiarne zdjęcia. Po lewej: Asjaa, dziecięciem bedąc wypatrzyła na jednym ze spacerów psa, do którego później niezwykle często biegała, aby dokarmiać bestię landrynkami, plasterkiem szynki, żółtym serem oraz pączkiem z dżemem, oczywiście nie tym wszystkim naraz! Owe smakołyki były donoszone regularnie dwa, trzy razy w tygodniu. Ciężko mi stwierdzić teraz jak długo te wyprawy trwały, bo mając lat pięć nie przykłada się wagi do takich banałów, ważne było to, aby psisko wchłonęło pieczołowicie niesione żarcie. Frajda była nieziemska. A po prawej: Asjaa trzynaście lat później, na początku IV klasy plastykowania, z włosami odrastającymi po uprzednim ich zgoleniu do gołej skóry, na buszowaniu fotograficznym z Ciszewską gdzieś po bramach i zakątkach CK. Dawne czasy, oj dawne.

oraz dzisiejsza muzyka:

dodatkowo Tranquillize, wspomnieniowo, bo juz niedługo rok bedzie, jak do ojczyzny powróciłam, o:

i na koniec chęć na obejrzenie

a w planie „Marionetki”.
Ponadto mam nadzieję, że gra projektowana dla Muzeum Narodowego chociaż części odbiorców się spodoba. A jak się nie spodoba, to sama będę w nią grać. Ułożę wszystko, zwołam sasiadów i każę im czytać po fińsku. Niech mają trochę atrakcji.

Komentarze 2 to “Powrót do przeszłości”

  1. pani-k Says:

    ha! czy to aby nie pies z domu przy Mazurskiej? bo tam kiedys byl taki kudlaty nowofundland chyba, na ktorego mawialam niedzwiedz. moze to ten sam, hm? :)

  2. GO Says:

    Dom zły już jutro..


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: