Muzykanci

29/06/2009

„Koty były wszędzie dookoła- nieruchome, z uniesionymi glowami, patrzyły, nasłuchiwały. Odwracały głowy za przechodzącą Debbe, witały ją miauknięciami, pełnymi szacunki zmrużeniami oczu. Żaden nie poruszył się, nie podszedł. Znak Pająka Pogońca na czole kotki płonął w mroku widmowym światłem (…). Debbe zamruczała w takt melodii. Obrazy znikły. Z daleka zobaczyła czarny kształt- resztki pieca zarytego w ziemi niczym wypalony wrak czołgu na polu bitwy. Obok pieca, ciemne na tle nieba, trzy niewielkie sylwetki. Czarny pies z krzywą, zgiętą łapą. Szary szczur z długim wąsatym pyszczkiem. I mały rudawy chomik. Muzykanci.”

-Śpij, Mariuszku, już późno.
-Tak- rzekl sennie chłopczyk.- Nawet gdy będzie bardzo stara. U nas i tak nie ma myszy. A oni powinni pójść do tej Bremy. Oni wszyscy byli… Nie zabieraj Mruczki, babciu. Niech spi ze mną.
-Nie powinno się spać z kotem…
-A ja chcę.

Całość dedykuję Mruczącej Pannie Paulinie http://pomruki.wordpress.com/

muzykanci

Komentarze 2 to “Muzykanci”

  1. pani-k Says:

    ja w ogole, zupelnie nie rozumiem, czemu tu pusto w tych komentach.
    azaliz koty obledne, Asjoo. jak to koty wszelakie.

    (a ten kot to zawsze do nogi tej kozetki był przyczepiony? …)


  2. ja też się z kotem. bella się nazywa. dziękuję.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: