Wodny świat

15/06/2009

Spływaj! No spływaj! A pewnie, ze spłynę, tylko najpierw sprawdzę do czego służy wiosło i jak się go używa…a jak już się dowiem to będę się ścigać na jeziorze i łamać krzaki które tylko czekają aby zmasakrować różne ciekawe części mojego ciała, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że atakują znienacka i w najmniej oczekiwanej chwili…ale przedtem nocna jazda na północ, stópki na szybie, a w myślach..ciepło, coraz cieplej. waterworld 1
W trakcie przeganiania kaczek, łabędzi i inszego ptactwa można było na własne oczy zobaczyć rozkładające się truchło prosiaka, orzechowe chrupki fruwały w powietrzu, a coś, co kiedyś można było nazwać aparatem cyfrowym, zamieniło się w pełen wody pojemnik. Kamizelki zdały egzamin jako oparcia pod plecy, a wiosła używało się do tego niecnego celu, by zepchnąć łódź wroga prosto w wysoką trawę…
waterworld 2
Między jednym a drugim !spływaniem pozazdrościłam mruczącej pannie Paulinie wiadomych zdjęć i też na szybko wraz z niezmokniętym Haraldem zdziałaliśmy co nieco waterworld 3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: