Brunatny Brulionman rzucił takie oto hasło: “Poniedziałek, 26 lipca w godzinach 21-22 (żeby nie zakłócać tzw. ciszy nocnej) w wybranym miejscu publicznym spotkajmy się, pogawędźmy, napijmy się czegoś ZUPEŁNIE BEZALKOHOLOWEGO z rożnych dziwnie wyglądających butelek – np. zawiniętych w papierową torbę, mogą też być bezalkoholowe napoje w 0,5l puszkach (są takie) a nawet dowolny sok/napój nalewany w plastikowe kubki.” Proszę, nie pogardzimy takim zaproszeniem! Uzbrojone w szklanki do irish coffee i butelkę wody z cytryną stawiłyśmy się w umówionym wcześniej miejscu. A co z tego wyszło? Poniżej widać rezultaty, hej!

Zdrowie!
Było sobie wesele
30/06/2010
Ano było sobie. Zleciało jak z bicza strzelił. Mimo róznych przeszkód, takich jak awaria auta i nieznajomość pewnych adresów, udało nam się dotrzeć na weselicho. Strat w ludziach nie zanotowano. Aby tradycji stało się zadość, poniżej uwiecznieni zostali: panna Joanna, Arek znany niegdys jako Bonzo, Ola, AC/DC, oraz Dawid. Gratulacje dla Pary Młodej!

Zabunkrujmy się!
24/06/2010
Od piątku miało miejsce poznawanie nowych miast i niewielkich stacji kolejowych, które okazywały się być nie tymi, które akurat były potrzebne. Później podróż na północ i wizyta u Pary Nienajmłodszej, jednak pan domu nie był w najlepszej formie po różnorakich hulankach. Panele na podłodze poznały natomiast smak pepsi, co wzbudziło niezadowolenie pani domu. Co tam, wytarło się! A plamy na scianie się zamaluje, prawda? Później znów odbyła się podróż, tym razem na południe, do miasta królów, albo jak kto woli dawnej stolicy Polaków. Bunkry nie miały przed nami żadnych tajemnic, pizza była z ketchupem, a kino przy rynku miało wspaniałe bujane fotele i pragnę w nim zamieszkać. A z innych radosnych informacji: Lesław wypuszcza dwa nowe kwiaty!

Światowy dzień kręcenia z kulką
31/05/2010
Skoro może być Światowy Dzień Bez Stanika, Światowy Dzień Wyglądania Przez Okno, Światowy Dzień Dłubania W Zębach Albo Inszych Częściach Ciała, także Galeria Wizji nie chce być gorsza i niniejszym ustanawia Dzień Kręcenia Z Kulką. (Jak to mawiał wykładowca Darii: aj olmołst hejt ju miss Kula!). A kręcenie odbywało się dzisiaj z wielkim rozmachem, od samego niemal świtu. Wynik: 14 kulek w kolorze brudnego różu, 2 kulki czarne oraz 5 kulek zielonych. Jutro będzie to trza zebrać do przysłowiowej kupy, niech jeno wyschną odpowiednio. Natomiast Lesław ma nowy pąk i usilnie zachęcam go, by go wreszcie otworzył. No, rusz-że się!

Piejo kury piejo w Galerii Wizji
28/05/2010
Lesław
26/05/2010
Weselmy się! hoc hoc!
24/05/2010
Kolorowo mi!
17/05/2010
Dwadzieścia godzin z Panną Pauliną
15/05/2010
Ah ah ah! Znowu tam byłam! Mimo spóźnienia (o rety, o rety…!) Panna Paulina pojawiła się na dworcu zaopatrzona w parasol, po czym rozpoczęłyśmy zwyczajowy rajd. Ogromna kawa z cynamonem, pogawędki i szybka wizyta Konrada, który przyniósł papryczki chilli, które już przerobiłam na klipsy, później jeszcze inne drobne przyjemności jak wizyta u Czarnego Kota. A wieczór był nasz! Mimo myśli, że trzeba wstać dośc wcześnie, tematy do obgadania nie chciały się skończyć. A na koniec cudowny sen w nieprzyzwoicie wielkim łożu Pauliny! Natomiast do domu przywiozłam nowego lokatora, ma na imię Wacław i stoi na parapecie. Mruczę z zadowolenia!

a kto nam przygrywał?







