Panna Joanna nie jest już panną!
15/09/2010
****
- Jeszcze chwila – zasyczała Yennefer zza mile uśmiechniętych warg, mnąc bukiet. – Jeszcze chwila, a szlag mnie trafi. Niech to się wreszcie zacznie. I niech to się wreszcie skończy.
Dwudziesty siódmy sierpnia; ADHD marjuszowe
28/08/2010
Dwudziesty siódmy sierpnia; Pracowicie
27/08/2010
To dziś jest dzień, ostatni dzień
zarazem pierwszy dzień reszty życia mojego
Dwudziesty szósty sierpnia; Otchłań
26/08/2010
..i lumbago (tak powiedziała Sonja)
Dwudziesty piąty sierpnia; zmęcz
25/08/2010
bardzo zmęcz.
Ale do przodu.
Ah. No, to czuję się szkolona. Multum materiału i trzeba by mieć głowę do wycierania, żeby na raz to wsjo ogarnąć. Ale co, ja nie dam rady, ja? Pewnie, że dam! Ale teraz chcę spać!
Dwudziesty drugi sierpnia; chodź, Ydzio!!!
22/08/2010
Dwudziesty pierwszy sierpnia; WSM
22/08/2010
…czyli Wypłucz Sobie Magnez! Zaczęło się od rytualnego jedzenia kulek, następnie wyprodukowałyśmy fenomenalną zapiekankę, a dalej towarzyszył nam Michał Anioł. Później nie obyło się bez atrakcji, jak jeżdżenie po okolicznych wioskach w celu ratowania Miodowego Papy, ale jako że jestesmy zgranym zespołem, poradziłyśmy sobie śpiewająco! A dalej był echnabal! echnabal! oraz szkice węglem, sałatka grecka, dziki zwierz z puszczy, tupanie i słuchanie bałkańskich dźwięków. Nie ma to jak obłędne przyjemności!





